Sezon 2023 przyniósł dla kibiców The Saints prawdziwą mieszankę emocji – od nadziei na szybki powrót do Premier League po zakrywanie twarzy poduszką w trakcie niektórych spotkań Championship. Southampton F.C., drużyna znana z uporu, pracy u podstaw i odważnych młodych talentów, spróbowała odkuć się po bolesnym spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. Czy operacja „Mission Return” ma szansę się powieść? Zobaczmy, co mówią najświeższe rankingi Southampton F.C. i jak wygląda ich statystyczny portret po kulminacyjnym punkcie sezonu 2023.
Ranking formy – nierówne tempo marszu
Southampton rozpoczął sezon z przytupem… a potem zgubił but. Po kilku zwycięstwach na początku rozgrywek, zespół zaczął wyglądać jak drużyna z amnezją, która nie pamięta, jak to było wygrywać. Na szczęście zmiana systemu gry i kilka decyzji personalnych (w tym postawienie na nieco bardziej doświadczony skład) przywróciły Saints na właściwe tory. W ostatnich 10 meczach zanotowali solidną serię bez porażki, co pozwoliło im na dobre zadomowić się w górnej części tabeli Championship.
W rankingach formy drużyn Championship Southampton często plasuje się w top 5 – a to już sygnał, że mają poważne zamiary. Nawet jeśli ich gra momentami przypomina bardziej operę mydlaną niż piłkarską symfonię, punkty się zgadzają.
Statystyki, które mówią więcej niż setka komentarzy
Kto nie lubi statystyk? No dobra, może poza tymi, którzy jeszcze nie zainwestowali w fantasy football. Southampton F.C. w sezonie 2023 może się pochwalić imponującym średnim posiadaniem piłki (około 60%!), co w Championship jest naprawdę sporym wyczynem. To dowód na to, że chcą grać jak drużyna z Premier League – nawet jeśli czasem nie mają do dyspozycji piłkarzy na ten poziom.
Do tego strzelili średnio 1.7 gola na mecz, co daje im solidną pozycję w rankingach ofensywnych. Najwięcej bramek zdobywały skrzydła – dosłownie i w przenośni. Gracze tacy jak Che Adams i Adam Armstrong udowodnili swoją wartość i udźwignęli ciężar napastniczej presji.
Defensywa – czyli jak nie wpuścić gola (albo chociaż nie za dużo)
Ach, obrona. Temat na osobny dramatyczny serial, najlepiej z wenezuelską muzyką w tle. W pierwszej części sezonu The Saints pozwalali rywalom na zbyt wiele – co kończyło się wynikami typu 2:2 lub 3:3, które bardziej przypominały mecze siatkówki niż futbolu. Jednak od połowy sezonu defensywa zaczęła wyglądać solidniej. Wyróżnia się przede wszystkim Jan Bednarek – swojski akcent w środku defensywy, który jak trzeba, to i głową, i duchem.
W ostatnich tygodniach Southampton notowało więcej czystych kont, a liczby zaczęły wyglądać przyzwoicie. Średnia bramek straconych spadła poniżej 1.2 na mecz, co w Championship jest już dobrym wynikiem. Jeśli obrona będzie utrzymywać stabilność, ranking defensywny może ich niebawem wypchnąć jeszcze wyżej.
Błyskotki z akademii – młodość na wagę awansu
Wspomnienie Luke’a Shawa czy Garetha Bale’a nadal powoduje ciepło w sercach kibiców Southampton. Klub nie zapomniał o swoich korzeniach i nadal konsekwentnie stawia na młodociane talenty. Lavia, Edozie, Alcaraz – to tylko niektórzy zawodnicy, którzy znaleźli się na ustach skautów z całej Europy po udanych występach w Championship.
Świeżość, dynamizm, a czasem po prostu brak świadomości, że tak się nie gra – młodzież z Southampton potrafi zaskakiwać pozytywnie (i czasem negatywnie). Ale właśnie dzięki tej energii zespół często był w stanie odwrócić losy spotkań. W rankingach młodych talentów klub zdecydowanie okupuje czołowe miejsca, co może zapowiadać nie tylko szybki powrót, ale i przyszłościową stabilność.
Gdzie w tym wszystkim trener?
Niełatwo kierować klubem, który jeszcze miesiąc przed sezonem był w szoku po spadku. Ale nowy sztab szkoleniowy wykazuje się nie lada kreatywnością. Uparcie wierzą w ofensywny styl gry, czego efektem jest średnio 15 oddanych strzałów na mecz – nawet jeśli część z nich ląduje na trybunach, a nie w bramce. Ale hej, przynajmniej kibice mają co komentować!
Decyzje personalne bywają kontrowersyjne, ale trener wykazał się odwagą, dając szanse młodym zawodnikom i przywracając do łask wcześniej skreślonych graczy. Dzięki temu zespół zyskał nowe życie, a rankingi Southampton F.C. pokazują, że był to krok w dobrym kierunku.
Patrząc na tabelę Championship, statystyki meczowe oraz średnią formę drużyny, Southampton znajduje się w gronie faworytów do awansu. Choć droga do Premier League wiedzie przez sporo jeszcze niepewności – a także potencjalne play-offy, które potrafią złamać niejedno serce – The Saints nie są bez szans. Jeśli utrzymają aktualną formę i nie dadzą się zjeść presji, powrót do elity może być bliżej niż się wydaje. Z całą pewnością najświeższe rankingi Southampton F.C. każą brać ich pod uwagę jako jednego z głównych graczy w końcówce sezonu. Jedno jest pewne – jeszcze będzie się działo!
Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/rankingi-southampton-f-c-pozycja-w-championship-i-szansa-na-powrot-do-premier-league/.