Site Overlay

Najpopularniejsze Piosenki 2023: Lista Hitów, Które Musisz Usłyszeć

Rok 2023 przeszedł do historii jako prawdziwy rollercoaster dźwięków, refrenów i niekończących się TikTokowych przebojów. Jedno jest pewne – jeśli choć przez chwilę w tym roku zdarzyło Ci się zanucić coś zupełnie przypadkowego w wannie albo wykonywać choreografię przed lustrem, to prawdopodobnie masz na sumieniu jeden z hitów tego roku. Muzyka znów zjednoczyła ludzi – czy to przy kuchennym zlewie, czy na festiwalach. A jeśli coś stało się absolutnym viralem – to najpewniej trafiło na naszą listę. Przygotuj słuchawki, bo przed Tobą zestawienie najgorętszych utworów 2023!

Taylor Swift – „Anti-Hero”

Gdyby 2023 miał twarz (i idealny eyeliner), prawdopodobnie byłaby nią Taylor Swift. „Anti-Hero” to piosenka nie tylko chwytliwa, ale wręcz hipnotyzująca. Refren „It’s me, hi, I’m the problem, it’s me” stał się hasłem przewodnim całego pokolenia przeładowanego memami i refleksją egzystencjalną. Taylor nie tylko powróciła z nowym materiałem, ale ponownie udowodniła, że potrafi balansować pomiędzy introspekcją a popowym przebojem. No i umówmy się – trudno przebić kogoś, kto potrafi jednocześnie śpiewać, pisać teksty i sprzedawać bilety szybciej niż Internet nadąża z ładowaniem strony.

Miley Cyrus – „Flowers”

Mamy tu wszystkich singli, którzy po ciężkim rozstaniu potrzebowali odpowiedniego hymnu? „Flowers” to emancypacyjna oda do samowystarczalności. Miley śpiewa, że może sama kupić sobie kwiaty, a miliony na całym świecie… zaczęły rozważać zakupy w kwiaciarni solo. Ten utwór to idealna mieszanka melancholii i siły – pasuje zarówno do łzawej kąpieli, jak i do porannego joggingu. Popularne piosenki mają to do siebie, że szybko wpadają w ucho – a „Flowers” z pewnością zagnieździło się tam na dobre.

David Guetta & Bebe Rexha – „I’m Good (Blue)”

Powrót do przeszłości? Owszem! Ale z solidną dawką EDM. David Guetta wykopał pamiętny refren z „Blue (Da Ba Dee)” od Eiffel 65 i wspólnie z Bebe Rexhą stworzył banger, który podbijał zarówno kluby, jak i… rodzinne grille. Ten utwór udowadnia, że wszystko, co miało swój czas w latach 2000., teraz wraca – tylko z mocniejszym basem i większym naciskiem na TikTokową wartość. Swoją drogą, miło widzieć Bebe w pełnej krasie – w końcu to diwa, która nie potrzebuje Avicii’ego czy G-Eazy’ego, by błyszczeć na liście przebojów.

SZA – „Kill Bill”

Uwaga! Jeśli przypadkiem czujesz się zlekceważony emocjonalnie, ta piosenka może wywołać potrzebę… metaforycznej zemsty. SZA z delikatnością serwuje tekst, który przypomina scenariusz Tarantino. „Kill Bill” to ballada w stylu R&B o mrocznych uczuciach i nieoczywistych decyzjach. Z jednej strony koimy się delikatnym wokalem, z drugiej – próbujemy nie wahać się przy słowie „murder”. Ironia i piękna melodia? Mamy to. Nic dziwnego, że ten utwór okupował playlisty przez długie tygodnie.

Rema & Selena Gomez – „Calm Down”

Kiedy afrobeats spotyka amerykański pop, dzieje się magia. Rema i Selena dostarczyli nam falujący, niespieszny hit, który działa jak zimne mojito w gorący dzień. „Calm Down” sprawił, że nawet osoby nieprzekonane do muzyki afrykańskiej zaczęły szukać kolejnych bangerów z Lagos. Niewymuszony vibe, charyzma Rema i delikatność Gomez sprawiły, że ten kawałek wisiał na szczytach list przez większość roku. Jeśli szukałeś dźwiękowej ucieczki od codzienności – oto ona.

Rosalía & Rauw Alejandro – „BESO”

Latynoska fala nie zwalnia ani na sekundę. Rosalía i Rauw, prywatnie również para, zamienili muzykę i miłość w koktajl tak zmysłowy, że nawet osoby z Tinder Gold poczuły ukłucie zazdrości. „BESO” znaczy „pocałunek”, a ta piosenka całuje Cię prosto w duszę. Uwodzicielski rytm, bicie serca w tle i latynoski luz sprawiają, że trudno nie bujać się w pionie i poziomie. To nie tylko hit, to uczuciowy manifest na cztery takty. I tak, po hiszpańsku brzmi lepiej.

Nowa fala – co jeszcze wpadło nam w ucho?

Nie możemy zapomnieć o takich artystach jak Ice Spice, Doja Cat czy The Weeknd, który w duecie z Ari Aster’em (żart – chodzi o Mike’a Deana) stworzył soundtrack brzmieniowo pasujący do estetyki „euforycznych dramatów sennych”. Dua Lipa odświeżyła swoje disko, Sam Smith i Kim Petras zostali nieśmiertelni dzięki „Unholy”, a Peso Pluma pokazał, że regionalna muzyka meksykańska może wejść na salony streamingowe z przytupem.

Nie da się ukryć – 2023 to rok, w którym popularne piosenki przybrały zupełnie nowe znaczenie. Od emocjonalnych ballad po bity, które przypominają skakanie po miękkich poduszkach – każdy z nas znalazł coś dla siebie. Niezależnie od tego, czy Twoim jamem były miłosne rozterki w stylu Adele, czy trapowe rytmy z Atlanty – był to rok pełen muzycznych odkryć i powrotów.

Jeśli 2023 miałby swoją playlistę życia, brzmiałaby jak mieszanka sierpniowego koncertu, klimatycznej jazdy samochodem i dźwięków z TikToka, które znałeś nawet, jeśli nie miałeś pojęcia, skąd pochodzą. Teraz pora przygotować uszy na kolejne modne bity, ale zanim rzucisz się w fale nowości – wróć do tych hitów, które w zeszłym roku sprawiły, że chciało się tańczyć, śpiewać i… kupować sobie kwiaty.