Jeszcze kilka lat temu wiele osób z trudnością wymieniało gwiazdy kobiecego futbolu, a mecze pań traktowano jak zajawkę między turniejami męskiej piłki. Dziś? Ranga żeńskiej piłki wzrosła niczym drożdże w ciepłym mleku, a Liga Narodów UEFA Kobiet to danie główne każdego fana futbolu, który wie, że kobiety potrafią nie tylko dryblować, ale też zapewnić emocje większe niż finał Ligi Mistrzów. Jak więc prezentują się najnowsze rankingi Liga Narodów UEFA Kobiet? Kto króluje, kogo ogarnął sportowy kryzys i jakie nacje mają szansę na podium? Czas się przekonać.
Francuzki w natarciu – nie tylko bagietki, ale i gole!
Reprezentacja Francji w tegorocznej edycji Ligi Narodów UEFA Kobiet pokazała, że ich talent nie kończy się na kuchni i modzie z Paryża. Dzięki wyważonej taktyce, świetnej grze defensywnej i błyskotliwym akcjom ofensywnym Les Bleues pewnie prowadzą w Dywizji A. Wendie Renard, jak zwykle majestatyczna w powietrzu, kieruje obroną, a jej koleżanki z przodu nie mają skrupułów, by wbijać kolejne gole. Francja nie tylko jest liderem grupy, ale też jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w całym turnieju. W ich przypadku termin „piłkarska finezja” zyskuje nowy wymiar – i to w szpilkach.
Hiszpańska corrida z piłką
Po sukcesie na Mistrzostwach Świata, Hiszpanki nie spoczywają na laurach. Wręcz przeciwnie – rzuciły się na rywalki w Lidze Narodów niczym byk na czerwoną płachtę. Alexia Putellas i Aitana Bonmatí nadal czarują na boisku, a ich dryblingi wywołują zawroty głowy nawet u doświadczonych defensorek. Dzięki świetnej organizacji gry i niezłomnemu duchowi walki, Hiszpania króluje w swojej grupie i nie zamierza oddać pozycji lidera. W najnowszych rankingach Liga Narodów UEFA Kobiet, La Roja melduje się na medalowej pozycji i zachwyca kibiców nie tylko w Barcelonie, ale też w najmniejszych zakątkach Europy.
Niemiecka inżynieria boiskowa – czyżby chwilowa zadyszka?
Kiedy myślimy o Niemczech w kontekście futbolu, widzimy schematyczne, ale piekielnie skuteczne granie. Tymczasem reprezentacja kobiet naszych zachodnich sąsiadów przeżywa delikatny spadek formy. Choć Niemki wciąż utrzymują się w czołówce, ich wyniki ostatnio przypominają bardziej wahadło niż metodyczną maszynę. Kontuzje w składzie, zmiany w sztabie szkoleniowym i odświeżająca się kadra wpływają na wyniki. Niemniej… nikt rozsądny nie postawiłby jeszcze na porażkę – one potrafią wracać niczym terminator z rebootu serii filmowej. Zresztą, z tą precyzją wrzutek i dyscypliną taktyczną, niemiecka piłka szybko znów może zachwycić.
Szwajcarska niespodzianka z mieszanką alpejskiego spokoju i dynamitu
Szwajcaria, kraj znany z zegarków, sera i perfekcyjnej organizacji, w tegorocznej edycji Ligi Narodów UEFA Kobiet skutecznie zaskakuje rywali. Nie mają może nazwisk zdobiących okładki światowych magazynów sportowych, ale drużyna Helweckiej Konfederacji wykazuje się niezwykłą zaciętością i konsekwencją. Dzięki rozsądnemu podejściu i kilku cennym zwycięstwom, potrafiła napsuć krwi nawet wyżej notowanym zespołom. Czy to tylko chwilowy zryw, czy zaczątek poważniejszej dominacji w kobiecym futbolu? Czas pokaże, ale już teraz fani mogą mieć powody do dumy.
A co u Polek? Nadzieja w budowie, nie „na razie dziękujemy”
Polska reprezentacja kobiet nie zwojowała jeszcze rankingu, ale jest w fazie… generalnego remontu. Nowa kadra, świeże nazwiska, oraz wsparcie coraz większych rzesz kibiców pokazują, że koniec z czasami, gdzie mecz Polek oglądano jedynie przez przypadek. Choć awans do Dywizji A pozostaje wyzwaniem, to nasze dziewczyny pokazują pazur i determinację. Agnieszka Winczo, choć już nie gra, pozostawiła po sobie wzór, a nowe twarze jak Natalia Padilla-Bidas próbują swoje. W rankingu jeszcze nie błyskotliwie, ale kierunek? Odpowiedni.
Słowem – emocji w kobiecej edycji Ligi Narodów UEFA nie brakuje. Francuzki i Hiszpanki nadają ton, Niemki przestawiają biegi, a mniejsze nacje szukają swojej wielkiej szansy. Rankingi Liga Narodów UEFA Kobiet nie tylko pokazują układ sił, ale też zdradzają, jak dynamicznie zmienia się świat kobiecego futbolu. Z każdym kolejnym meczem rośnie nie tylko jakość widowisk, ale też zainteresowanie kibiców i mediów.
Tak więc, drogi czytelniku – zamiast kolejnego meczu powtórkowego Premier League, daj szansę dziewczynom. One naprawdę potrafią przyłożyć, i to nie tylko w przenośni.
Przeczytaj więcej na: https://meskimokiem.pl/rankingi-liga-narodow-uefa-kobiet-aktualne-wyniki-i-liderki-europejskiego-futbolu/