Elegancko splecione warkocze, romantyczne koki, a może nonszalancki nieład à la przed chwilą wstałam z łóżka, ale w stylu ikon mody? Upięcia włosów to temat rzeka, w której bez mapy można łatwo zbłądzić i skończyć z fryzurą przypominającą zbuntowaną dynię. Na szczęście nie musisz już przewijać setek filmików w mediach społecznościowych ani przeszukiwać zakamarków Internetu w poszukiwaniu idealnego looku – ten przewodnik dostarczy Ci inspiracji, porad krok po kroku i szczypty fryzjerskiego humoru, który – podobnie jak lakier do włosów – utrzyma wszystko w ryzach!
Kok banalnie prosty, ale bajecznie efektowny
Zacznijmy od klasyka, który nigdy nie wychodzi z mody – kok niskopołożony. Jak to zrobić, by wyglądał jak od fryzjera, a nie jakbyś go związała na siłownię?
- Rozczesz włosy i zwiąż je w niski kucyk na karku.
- Obróć gumkę lekko wokół osi i zwiń kucyk w ślimaka.
- Przymocuj wsuwkami w kolorze włosów i spryskaj lakierem.
Voilà! Fryzura gotowa w mniej niż 5 minut. Idealna zarówno na spotkanie z szefem, jak i romantyczną kolację. Pro tip: lekko natapiruj włosy u nasady, jeżeli marzysz o objętości jak w amerykańskich reklamach szamponów.
Warkocz dobierany – czyli wow, zrobiłaś to SAMA?
Nie ma osoby, którą nie zadziwi widok idealnie splecionego warkocza dobieranego biegnącego po skosie głowy. Choć wygląda na stylizacyjną wycieczkę w himalaje trudności, w rzeczywistości to tylko kwestia praktyki.
- Wybierz pasmo z przodu głowy i podziel je na trzy części.
- Zaczynając od środka, przekładaj pasma jak w klasycznym warkoczu – ale przy każdym przepleceniu dobieraj dodatkowe kosmyki z boków.
- Kontynuuj do samego końca, aż dotrzesz do karku, a następnie końcówkę zwiąż cienką gumką.
Dla efektu lekko artystycznej niedbałości, delikatnie powyciągaj kilka pasm z warkocza i rozluźnij go palcami. Fryzura gotowa na konferencję TEDx, lunch z koleżanką lub… własny ślub.
Messy bun – bunt kontrolowany
Nieważne, czy to poniedziałek o 7 rano, czy piątkowy wieczór – messy bun to fryzura, która zawsze Cię zrozumie. Jest szybka, stylowa i daje wrażenie, że jesteś totalną włosową artystką, nawet jeśli Twój największy sukces na polu fryzur to związanie gumki bez złamania paznokcia.
- Zwiąż włosy w wysoki kucyk.
- Obróć go wokół jego osi i zapleć w niedbały sposób dookoła gumki.
- Użyj kilku wsuwek, żeby przytwierdzić wszystko do głowy, ale nie przesadzaj – niedbałość to tu kluczowy element!
Efekt? Wyglądasz jak influencerka, która właśnie wróciła z pilatesu i zaraz opublikuje nowy przepis na bezglutenowe brownie.
Romantyczna pół-upięta elegancja
Pół-upięcie to kompromis idealny. Masz rozpuszczone włosy, ale z kontrolowanym chaosem u góry. Fryzura idealna do biura, na spacer, na randkę i na rozmowę z teściową (choć tej ostatniej nic nie gwarantuje!).
- Wydziel dwa pasma przy twarzy i zapleć z nich warkocze lub po prostu lekko skręć.
- Zbierz je z tyłu głowy i połącz wsuwką lub dekoracyjną spinką.
- Dla romantycznego efektu – pofaluj resztę włosów lokówką lub prostownicą.
Nie tylko wyglądasz, jakby stylizacją zajmował się cały zespół stylistów – ty naprawdę zrobisz to sama!
Upięcia włosów dla każdej okazji
Niezależnie czy szykujesz się do pracy, na wesele, czy na wieczór z serialem i pizzą w dresie – upięcia włosów to miks nie tylko estetyki, ale i wygody. Czasem wystarczy prosty trik, odpowiednia wsuwka, odrobina cierpliwości i voilà – spełnienie marzeń każdej kobiety, czyli fryzura, która się trzyma. A jeśli szukasz bardziej zaawansowanych stylizacji na wielkie wyjście, sprawdź nasze upięcia włosów, które podbijają serca stylistek na całym Instagramie!
Fryzury to idealny sposób na wyrażenie siebie – zwłaszcza wtedy, gdy językiem nie wypada, albo lody w lodówce krzyczą bardziej niż my. Upięcia to nie tylko estetyka ale i strategia przetrwania – włosy z daleka od twarzy oznaczają więcej koncentracji, mniej frustracji i… gotowość na selfie w każdej chwili! Niezależnie którą fryzurę wybierzesz – pamiętaj, że najważniejsze to poczuć się dobrze w swojej fryzurze. No i nie zapomnij o wsuwkach – one znikają częściej niż skarpetki. Ale to już temat na kolejny artykuł!