Jeśli kiedykolwiek jechałeś samochodem przez Polskę i zauważyłeś znak drogi ekspresowej, a po chwili znalazłeś się na trasie przypominającej bardziej powiększoną drogę krajową niż futurystyczną autostradę – spokojnie, nie zbłądziłeś. Najprawdopodobniej byłeś właśnie na tzw. drodze ekspresowej jednojezdniowej. Brzmi jak oksymoron? Nic z tych rzeczy! Zapnij pasy, odpal ulubioną playlistę i ruszamy w podróż po tajemniczym świecie polskich szos!
Co to jest droga ekspresowa jednojezdniowa?
Choć nazwa brzmi nieco paradoksalnie, droga ekspresowa jednojezdniowa istnieje naprawdę i ma się całkiem nieźle! To specjalny typ drogi ekspresowej, która – w odróżnieniu od typowej dwujezdniowej wersji – posiada tylko jedną jezdnię z jednym pasem ruchu w każdą stronę. Jej głównym zadaniem jest zapewnienie płynnego ruchu tranzytowego, najczęściej wokół mniejszych miast lub w regionach, gdzie natężenie ruchu nie uzasadnia budowy dwóch jezdni.
Chociaż wygląda jak lepiej oznakowana droga wojewódzka, to jednak podlega zdecydowanie bardziej rygorystycznym normom technicznym i prawnym. Droga ekspresowa jednojezdniowa musi być przystosowana do osiągania wyższej prędkości (do 100 km/h), mieć ograniczony dostęp (czyli bez skrzyżowań z drogami niższego rzędu) oraz odpowiednią szerokość pasa ruchu i pobocza. Metaforycznie rzecz biorąc – to jak Toyota Yaris z duszą Mercedesa AMG.
Przepisy dotyczące dróg ekspresowych jednojezdniowych
W prawie drogowym droga ekspresowa, niezależnie od tego, czy ma jedną czy dwie jezdnie, to droga publiczna o specjalnej kategorii. Oznacza to, że obowiązują na niej ściśle określone przepisy – nie wolno na przykład zatrzymywać się poza miejscami do tego wyznaczonymi, zawracać, a piesi, rowerzyści czy ciągniki rolnicze muszą trzymać się z dala od tej szosy niczym wampir od czosnku.
Na drodze ekspresowej jednojezdniowej obowiązuje ograniczenie prędkości do 100 km/h dla samochodów osobowych, motocykli oraz lekkich pojazdów dostawczych. Ciężarówki nie mogą się zbytnio rozpędzać – 80 km/h to ich maks. Ruch odbywa się w obu kierunkach na tej samej jezdni, co wymusza ostrożność przy wyprzedzaniu – bo jeśli źle to rozegrasz, możesz znaleźć się w niezręcznej sytuacji przypominającej rosyjską ruletkę na czterech kółkach.
Różnice między drogą ekspresową jednojezdniową a autostradą
No dobrze, ale czym tak naprawdę różni się ta droga ekspresowa jednojezdniowa od błyszczącej, luksusowej autostrady? Po pierwsze – ilość jezdni. Autostrada zawsze musi mieć dwie jezdnie i co najmniej dwa pasy ruchu w każdą stronę. Drogi ekspresowe – owszem, też najczęściej są dwujezdniowe, ale dopuszcza się wersje jednojezdniowe w mniej ruchliwych miejscach.
Po drugie – infrastruktura. Autostrady to królowe dróg: mają pasy awaryjne, wygodne wjazdy i zjazdy (na węzłach), stacje benzynowe co kilkanaście kilometrów i mnóstwo znaków informacyjnych. Drogi ekspresowe jednojezdniowe są bardziej oszczędne – rzadziej znajdziesz na nich pas awaryjny (czasem zastępuje go poszerzone pobocze), a wjazdy czy skrzyżowania są uproszczone do minimum.
Po trzecie – opłaty. Autostrady są często płatne (zarówno te państwowe, jak i koncesyjne), natomiast drogi ekspresowe – w większości przypadków pozostają darmowe dla kierowców aut osobowych. Kultura jazdy też bywa inna – autostrada to zazwyczaj zona wolności i ukojenia, natomiast na jednojezdniowej ekspresówce trzeba być czujnym jak ninja na patroli.
Gdzie najczęściej spotkamy drogi ekspresowe jednojezdniowe?
Choć nie rzucają się w oczy i nie są zbyt medialne, drogi ekspresowe jednojezdniowe można spotkać praktycznie w każdej części Polski. Przykładem może być odcinek S7 z Chęcin do Jędrzejowa – długo był to jednojezdniowiec w świecie ekspresówek, który stopniowo zyskał status dwujezdniowy. Tego typu drogi często pełnią funkcję tymczasową do czasu rozbudowy – w ten sposób władze mogą oddać pierwszy etap inwestycji do użytku, zanim znajdą fundusze na budowę drugiej jezdni. Sprytne? I owszem!
Niektóre regiony – szczególnie wschodnie i północno-wschodnie części Polski – mają więcej takich dróg. Czasem są to stare drogi krajowe, które przeszły metamorfozę, czasem nowo wybudowane odcinki w minimalistycznym standardzie. W każdym przypadku celem jest jedno: szybciej, bezpieczniej i bez zbędnych korków.
Na koniec warto powiedzieć, że droga ekspresowa jednojezdniowa to dla wielu kierowców forma przejściowa – jeszcze nie autostrada, ale zdecydowanie lepsza opcja niż droga krajowa z przejściami dla pieszych i skrzyżowaniami co kilka kilometrów. Jeśli umiesz na niej jeździć – możesz uznać się za pełnoprawnego członka elitarnej grupy szosowych strategów.
Przeczytaj więcej na: https://planetafaceta.pl/droga-ekspresowa-jednojezdniowa-definicja-cechy-i-roznice-w-porownaniu-do-drog-dwujezdniowych/.