Site Overlay

Babciowe 2023: Wszystko, co musisz wiedzieć o nowym świadczeniu dla babć

Jeszcze niedawno nikt się nie spodziewał, że babcie staną się kluczowymi postaciami w narodowej strategii prorodzinnej. A tu proszę! Na scenę polityczno-społeczną w 2023 roku wkracza nowy bohater codzienności – babciowe. Brzmi miękko, wesoło i niemal jak domowy sernik. Ale nie daj się zwieść, za tą nazwą stoi konkret – pieniądze, pomaganie i systemowa zachęta do wychowywania najmłodszych obywateli kraju. Czym tak naprawdę jest babciowe? Kto może je dostać, ile wynosi i co ma z tym wspólnego Maria z piętra trzeciego? Wszystko wyjaśniamy w lekkim stylu, ale na poważnie.

Co to jest babciowe? Brzmi pieszczotliwie, ale to realne pieniądze

Na początek wyjaśnijmy – babciowe to nie prezent od wnuka w formie laurki i piernikowych serduszek. To program wsparcia, który miał pomóc aktywizować zawodowo młode mamy po urodzeniu dziecka. Zakładał comiesięczne świadczenie w wysokości do 1500 zł dla kobiet wracających do pracy, które mogą powierzyć opiekę nad dzieckiem osobie bliskiej – często właśnie niezastąpionej babci. W praktyce, rząd przewidywał wypłatę świadczenia od 12. do 36. miesiąca życia dziecka.

Brzmi jak prorodzinna bajka? Trochę tak. Program miał służyć wspieraniu kobiet, które nie chcą tracić kontaktu z rynkiem pracy, a jednocześnie preferują rodzinne formy opieki nad maluchem. Bo wiadomo – babcia nie tylko przewinie i przytuli, ale jeszcze nauczy jeść ogórkową i pierwsze daj buziaka!.

Kto może liczyć na babciowe? Nie każdej babci się trafi!

Nie każda głowa rodziny może jednak liczyć na ten socjalno-babciny zastrzyk. Babciowe było kierowane głównie do kobiet, które:

  • wracają do pracy po urlopie macierzyńskim,
  • pracowały przed narodzinami dziecka,
  • chcą powierzyć opiekę nad dzieckiem osobie z kręgu najbliższej rodziny.

Dobrze by ta opieka była rzeczywista, a nie tylko na papierze – stąd wymagane były odpowiednie oświadczenia i dokumenty. Babcia (czy inna wyznaczona osoba) nie musiała mieć certyfikatu opiekuna ani doktoratu z pieluchologii, ale ustawa zakładała, że opieka spełnia standardy bezpiecznego i rozwojowego środowiska dla dziecka. Czyli: ciepła zupa, pełna lodówka i pozwolenie na bajki tylko po obiedzie.

Ile można było otrzymać? Czy babciowe to mała emerytura plus?

Nie da się ukryć – 1500 zł miesięcznie brzmi już jak całkiem poważny zastrzyk finansowy. Kwota ta miała stanowić wsparcie w opiece nad dzieckiem, ale również zachętę do powrotu na rynek pracy. Dzięki temu młoda mama mogła zarabiać, a babcia – mimo wszystko – być doceniona finansowo za pełnoetatową opiekę.

Program zakładał elastyczność – nie narzucał, że jedyną opiekunką jest babcia. Może to być też dziadek, tata, ciocia, czy nawet sąsiadka z empatią i czasem. Choć przyznajmy – „sąsiadowe” nie brzmi już tak chwytliwie marketingowo. Co ważne, beneficjentką świadczenia była matka dziecka, natomiast opiekun otrzymywał wsparcie zgodnie z ustalonymi zasadami – często przelewem, czasem z uśmiechem od wnuka w pakiecie.

Dlaczego babciowe nie zdążyło zadebiutować?

Wielu rodziców już rozkładało karimaty przed urzędami, a babcie prasowały fartuszki. Niestety – życie polityczne lubi zaskoczyć. Choć babciowe zaplanowano na 2023 rok, to zmiany polityczne (czyt. wybory parlamentarne) skutecznie zablokowały wdrożenie ustawy. Koncepcja została wyhamowana niczym obiad w niedzielę, kiedy orientujesz się, że zapomniałeś wstawić ziemniaki.

Pomysł nie zniknął jednak całkiem. Choć babciowe 2023 nie trafiło do polskich domów, to temat nie został porzucony. Nadal cieszy się dużym zainteresowaniem – bo któż nie chciałby, żeby babcia dostała choćby małą pensję za to, co i tak robi z całego serca?

Babcia XXI wieku – tylko z telefonem, paragonami i… świadczeniem?

Dzisiejsze babcie to nie tylko panie z moherowym beretem. To kobiety aktywne, z doświadczeniem zawodowym, z kontem na Facebooku i aplikacją do zamawiania zakupów. Świadczenie typu babciowe to w zasadzie uznanie ich kompetencji i poświęcenia. To także sygnał, że opieka nad wnukiem zasługuje na wsparcie państwa. Czyli: babcia Marzena nie musi już tłumaczyć się sąsiadce, że nie pracuje – bo przecież właśnie „ma etat przy wnuczku”!

A co z babciami, które nie mają wnuków albo mieszkają daleko? Cóż, te muszą jeszcze poczekać na społeczny program „Babcia do wynajęcia”, ale kto wie, co przyniesie przyszłość. Rynek pracy opiekunek domowych już czeka na nową generację specjalistek od „a kuku” i przecierania jabłek.

Choć babciowe 2023 nie zmaterializowało się na kontach Polek, idea jest wciąż żywa. Pokazuje, że opieka nad dziećmi to nie tylko „rodzinny obowiązek”, ale realna praca, która zasługuje na uznanie – również finansowe. Babcie przez lata ratowały system opieki społecznej swoim czasem, cierpliwością i zupami. Teraz nadszedł moment, by to państwo powiedziało „dziękujemy” – najlepiej na kwitku przelewu. Czy babciowe 2024 stanie się faktem? Tego dowiemy się już wkrótce.

Przeczytaj więcej na: https://ck-mag.pl/babciowe-2024-na-czym-polega-i-jak-uzyskac-1500-zl-miesiecznie/.