Świąteczny seans alternatywny
Jeśli w tym roku choinka już pachnie, a klasyczny Kevin odpalił się w telewizji po raz dwudziesty, czas na małą buntowniczą listę. Zamiast kolejnej komedii z przesłaniem i kiczowatych światełek proponuję wyprawę po mało znane filmy świąteczne — tytuły, które mają w sobie coś mrocznego, dziwnego albo po prostu odświeżającego. Przygotuj kakao, ale nie trzymaj przy nim kota; niektóre z nich potrafią być dość pikantne.
1. Rare Exports (2010)
Fiński hołd dla mitycznego św. Mikołaja, który w tym wydaniu jest mniej „Ho, ho!” a bardziej „Uciekaj, jeśli możesz”. To połączenie baśni, grozy i czarnego humoru; film wygląda jak zimowa bańka mydlana z naostrzonym nożem. Idealny dla tych, którzy chcą zobaczyć, co się stanie, gdy folklor spotyka się z industrialnym odkrywaniem grobowca legendy.
2. Tokyo Godfathers (2003)
Satoshi Kon przenosi nas do Tokio w okresie świątecznym, gdzie trójka bezdomnych znajduje porzucone niemowlę. To animacja, która bardziej rozczula niż bombastycznie manipuluje uczuciami — jest ciepła, zabawna i niezwykle ludzka. Jeśli myślisz, że anime to tylko mech i neon, przygotuj się na wzruszający spacer po zimowych zakamarkach miasta.
3. Anna and the Apocalypse (2017)
Musical + zombie + święta — brzmi jak żart, ale działa. Brytyjski film łączy jingle z flirtem z postapokalipsą; utwory wpadają w ucho, a przemoc idzie w parze z choreografią. Dla tych, którzy lubią świąteczny klimat z dodatkiem czarnego humoru i inconsistency świątecznych piosenek.
4. The Silent Partner (1978)
Kanadyjski thriller z genialnym twistem: bankowiec, rabuś i skrzący się świąteczny okres. To klasyczna gra kotka z myszką, z choreografią napadów i zaskakujących zwrotów akcji. Jeśli lubisz klimat świąt, ale bez lukru — oto propozycja dla ciebie.
5. Fatman (2020)
Niecodzienny film o Mikołaju, który zatrudnia najemnika do rozwiązania problemów z niegrzecznymi klientami. Mel Gibson w roli twardego, ale i trochę zmęczonego Świętego Mikołaja? Tak, to działa. Czarne poczucie humoru i brutalne sceny sprawiają, że to jedna z tych propozycji, które rozbijają świąteczny stereotyp na kawałki opatulone folią bąbelkową.
6. Don’t Open Till Christmas (1984)
Klasyczny, nieco zapomniany brytyjski slasher, który przypomina, że dekoracje choinkowe mogą kryć więcej niż światełka. Atmosfera retro, niskobudżetowy czar i sceneria świątecznej Londynki tworzą mieszankę, która spodoba się fanom horrorów z lat 80. Ostrzegam: nie jest to film do puszczania dzieciom przy Mikołajkowym kominku.
7. The Ref (1994)
Czarna komedia z Denisem Leary jako złodziejem uwięzionym przez małżeństwo, które bardziej potrzebuje terapii niż prezentów. Szybkie dialogi, gorzkie żarty i absurd sytuacyjny — to świąteczny film dla tych, którzy wolą śmiech przez zgrzyt. Świetny na wieczór, kiedy chcemy zobaczyć, jak wygląda rodzinna kłótnia w trybie ekstremalnym.
8. Better Watch Out (2016)
Suburban home invasion z twistem, która zaczyna się jak bezpieczny film o opiece nad dzieckiem, a kończy jako skręcony thriller. Młody aktor jako nadmiernie ambitny bohaterski opiekun? To nie jest film, który zostawia w nas świąteczną sielankę — i właśnie za to go cenię. Idealny dla miłośników czarnych komedii i zaskakujących zakończeń.
9. All Is Bright (2013)
Film o dwóch przyjaciołach sprzedających choinki na ulicach Nowego Jorku, z Paul’em Giamatti i Paul’em Rudd. To melancholijna, momentami zabawna historia o przyjaźni, złych decyzjach i próbie odnalezienia sensu w okresie świątecznym. Nie ma tu gigantycznej choinki ani konfetti — jest za to prawda o ludziach, którzy próbują przetrwać sezon.
10. Noel (2004)
Pajęczyna splecionych opowieści rozgrywających się w Boże Narodzenie — film, który bardziej woli subtelność niż głośne gesty. Pojawiają się więzi rodzinne, samotność i niespodziewane spotkania, przyprawione odrobiną hollywoodzkiego błysku. Dla tych, którzy szukają spokojnej, nieoczywistej opowieści na długi zimowy wieczór.
Ta lista mała, lecz zabójczo różnorodna — od anime po gore, od melodramatu po mroczny thriller — udowadnia, że święta nie muszą być tylko pod kocem z kubkiem kakao. Jeśli chcesz urozmaicić swój repertuar i odkryć mało znane filmy świąteczne, każdy z tych tytułów ma szansę zaskoczyć, rozśmieszyć lub zaniepokoić w samym sercu grudnia. Życzę udanego seansu i pamiętaj: nie każde dzwonienie to dzwonek sań.
Źródło:https://feminin.pl/malo-znane-filmy-swiateczne-10-ukrytych-perelek-na-sezon-zimowy/